27 września 2022

Deszczowy dzień, ciężki dzień w pracy, a przed nami trening. Czym się ratować, żeby przeżyć go efektywnie i nie przespać na sprzęcie ćwiczeniowym? Uratuje nas kofeina. Sięgnijmy jednak po jej naturalną wersję – jest zdrowsza, a działa zupełnie tak samo, jak ta zawarta w napojach energetycznych.
Kofeina to nie tylko pobudzenie
Wydawałoby się, że kilkanaście minut po wypiciu espresso wstępują w nas nowe siły. Napar bogów jednak nie tylko podnosi ciśnienie i pobudza centralny układ nerwowy, ale także zwiększa naszą koncentrację i odporność na stres podnosząc strefę komfortu. Co to oznacza? Mniej więcej to, że po kawie będziemy bardziej wytrzymali na ból i wysiłek. Badania wykazują także, że kawa ma działanie antydepresyjne i poprawia nastrój – to również przyda się podczas treningu.
Kofeina nie tylko w kawie
Drogocenną substancję znajdziemy przede wszystkim w kawie, ale również w herbatach, coca-coli (tutaj należy uważać z cukrem), napojach energetycznych, żelach, a także specjalnych suplementach rozpuszczalnych (o składzie zbliżonym do popularnych „energetyków”).